ticomat.9010 nie potrafi przyjąć bilonu

Olaboga – czy to kiedyś będzie działać jak należy? ticomat.9010 firmy Trapeze znów jest w formie. Ostatnio zacinały się w nim monety. Kilkanaście dni później stojąc na tym samym przystanku nie mogę zakupić biletu ponieważ automat nie przyjmuje bilonu. Maszynie nie zaufam, nie dam jej banknotu. Drobnych nie zjada a jak skończy się jej “czas pobierania” to zżera kasę i nie oddaje. Co widać na poniższym materiale Wideo kręconym marchewką.

Stare automaty nie miały takich problemów. Bilet bez problemu został zakupiony za pomocą tych samych monet w automacie znajdującym się w tramwaju. Czytaj dalej

Poradnia przedmałżeńska

I to jest chyba to piekło, o którym mówili znajomi. Wyglądało to zupełnie inaczej, prowadzone było w innej formie i w innej atmosferze niż Nauki przedmałżeńskie o których niedawno pisałem.

Tutaj także szukaliśmy poradni, która przyjmowała by mające się ku sobie duszyczki w dni wolne od pracy a dokładnie w soboty. Jedyną, którą znaleźliśmy była ta mieszcząca się przy Bazylice Mariackiej. Owa Katolicka Poradnia Życia Rodzinnego otwarta jest m.in. w godzinach popołudniowych 16:00-18:00. My zjawiliśmy się około 16:10 i byliśmy 6 może 7 parą w kolejce.

Na naukach powiedziano nam, że takie spotkanie w poradni trwa mniej więcej 20 minut na parę. Za pierwszym razem (a było ich w sumie 3) doradcy (a było ich 2) rozmawiali z parami nawet do godziny. Co przełożyło się na czas oczekiwania, przy którym pary, które zjawiły się już po nas czekać musiały na swoją kolej nawet do około 19:00.

Za drugim razem prowadzący byli inni. Na początku pary edukowane były przez około 20-30 min, natomiast po godzinie, widząc ile par jeszcze oczekuje, Pani prowadząca tak przyspieszyła że plątał jej się język. Mówiła nieprzekonywająco, sztucznie recytowała regułki i widać było że się spieszyła. Siedziałem i mówiłem sobie że to nie ma sensu. To drugie spotkanie było najprzyjemniejsze, i wcale nie dlatego, że się szybko uwinęliśmy, ba, to nie było najkrótsze spotkanie. Pozytywnym aspektem było to, że Pani się uśmiechała, na koniec umiała zażartować, życzyła nam szczęścia. Dała takie normalne ludzkie odruchy sympatii, miło nam się zrobiło i po spotkaniu razem o tym rozmawialiśmy. Czytaj dalej

Pie chart should have a first column of type string

Gromadzę pewne dane w arkuszu kalkulacyjnym Google. Z zebranych danych tworzę wykres aby graficznie zobrazować skalę poszczególnych zbiorów. Wykres ten chciałbym zamieścić na stronie internetowej, ponieważ chciałbym się z nim podzielić z innymi. Nie chciał bym natomiast, aby inni użytkownicy mieli wgląd do pozostałych danych (które są pominięte na wykresie). Wykres powinien być interaktywny, ponad to wybrałem sobie aby był kołowy i w 3D. Kliknąwszy w opcję Publikuj wykres... został mi wygenerowany gotowy kod do wklejenia na stronę www.

wykresNiestety po umieszczeniu go na mojej stronie został mi wyświetlony napis: Pie chart should have a first column of type string

Sam nie wiem w czym tkwi problem, ale nawet na tym blogu nie mogę pokazać wykresu w ten sposób. Być może WordPress powoduje jakiś konflikt… Z problemem poradziłem sobie w inny sposób:

Do treści wpisu wkleiłem taki kod:

Natomiast źródło danych umieściłem w pliku header.php mojego szablonu.

Gdzie w miejsce XXXXXXXXXXXXXXXXXX wpisałem pełny adres mojego wykresu skopiowany z wygenerowanego przez Google kodu.

Wykres wyświetla się poprawnie, jest interaktywny, i nie ma już ostrzeżenia :”Pie chart should have a first column of type string”

Nauki przedmałżeńskie

Wszyscy w koło opowiadali, że na naukach przedmałżeńskich straszne głupoty opowiadają, że piekielnym ogniem straszą za używanie antykoncepcji, że przychodzi zakonnica i nudzi o jedynej słusznej racji kilkanaście godzin i przez kilka dni. Ogólnie rzecz ujmując w ustach opowiadających słychać było niechęć i jednocześnie współczucie, że nas też to czeka.

Moja wybranka wyszukała chyba gdzieś w Internecie “Kurs na miłość” – Wyjątkowy kurs przedmałżeński prowadzony w nowoczesnej formie przygotowujący młodych do zawarcia sakramentu małżeństwa. Plan owego kursu podzielony został na 2, przypadające w Sobotę oraz Niedzielę dni wolne od pracy. Jako że życie zawodowe utrudnia nam odbycie tego szkolenia pomiędzy poniedziałkiem i piątkiem włącznie, stąd termin obojgu nam pasował.

Pierwszego dnia – w Sobotę spotkanie prowadzone było przez małżeństwo państwa Martę i Marka Babik. Zaczęli neutralnie przedstawiając się, opowiadając pokrótce plan zajęć, kim są itd. Taki standardowy wstęp po którym miały się otworzyć wrota piekieł. Tym czasem w kolejnych minutach całkiem przyjemnie się tego słuchało, żadnego jakiegoś biadolenia, nawet sensowne rzeczy. Telefon komórkowy, którego bateria przygotowana była do wzmożonej eksploatacji nie był prawie wcale używany (pisząc prawie mam na myśli, że użyłem go przez zajęciami by wyciszyć dzwonek, i potem na przerwie by sprawdzić czy ktoś się do mnie nie dobijał).

Na początku powiedziano o miłości, czym jest, jak ją rozumiemy, odczuwamy i  okazujemy. Potem przyszła pora na psychologię małżeństwa i rodziny. W tej części przedstawiono nam różnice w postrzeganiu pewnych rzeczy przez kobietę i mężczyznę, o tym, że każdy z nas jest inny, że czasem zdarzyć się może kłótnia, po której (zazwyczaj) następuje rozejm, że powinniśmy ze sobą rozmawiać by lepiej siebie poznawać i odkrywać na nowo. Następnie przeszliśmy do tematu seksualności w małżeństwie. Nie było ani jednego słowa krytyki dotyczącego “sztucznej” antykoncepcji co nas bardzo pozytywnie zaskoczyło. Były natomiast przedstawione naturalne metody planowania rodziny oraz kilka słów zachęty do korzystania z nich. Tak powinno się zachęcać młodych do porzucenia innych metod! Na koniec wysłuchaliśmy o Apostolstwie świeckich. Że jest dla nas zawsze miejsce w Kościele, żeby się nie wstydzić wiary, żeby dzieci wychowywać w wierze, wspólnie się modlić, i dawać sobą przykład. Czytaj dalej