Przejdź do treści
Sasni
Wróć

200zł na schronisko za SPAM

Zaktualizowano:

pamTen wpis jest zainspirowany artykułem, który pojawił się w serwisie Niebezpiecznik dnia 22/9/2011 pt. “Jak walczyć ze spamerem? (i zdobyć 1 000 PLN dla dzieci)” => Sznurek

3 grudnia otrzymałem e-maila zachęcającego mnie do skorzystania z oferty firmy poligraficznej. Generalnie był to spam

Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu na dobry - tani druk, przesyłam  naszą nową ofertę poligraficzną. Poniżej wybrane pozycje z naszej oferty, prace złożone kalkulujemy indywidualnie na życzenie klienta. Przykładowa wycena: /tego nie ma w naszych kolekcjach/: […] “Przedstawiona oferta cenowa ma charakter informacyjny, nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu art. 66 par. 1 kodeksu cywilnego oraz innych właściwych przepisów prawnych. Oferta ważna do wyczerpania zapasów. Ceny mogą nieznacznie ulec zmianie

Napisałem więc do nadawcy odpowiedź…

Zgodnie z art. 24 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U. Nr 144, poz. 1204), kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny.

Na mocy w/w ustawy, proszę o przedstawienie zgody, o której traktuje art. 10 pkt 2 lub deklaracji, że nie posiadają Państwo takiej zgody i niezamówioną informację handlową z dn. 03.12.2012 wysłaliście Państwo z naruszeniem moich praw i bez mojej zgody.

Po 3 dniach oczekiwania bez odpowiedzi (pewnie myśleli, ze milczenie załatwi wszystko) wysłałem ponowną wiadomość z zapytaniem…

Szanowni Państwo,

Dlaczego nie uzyskałem odpowiedzi na poprzedniego maila?

Następnego dnia dostałem odpowiedź od samego właściciela…

// // <![CDATA[

// ]]>

Szanowny Panie,

Przesłany do Pana e-mail był ofertą informacyjną, która miała charakter informacyjny i nie stanowiła oferty handlowej w rozumieniu art. 66 par. 1 kodeksu cywilnego oraz innych właściwych przepisów prawnych. O CZYM INFORMUJEMY NA KOŃCU WIADOMOŚCI E-MAILrnrnAdres poczty e-mail został wysłany nie na Pana konto osobiste tylko na ogólnodostępny adres “kontakt” i nie narusza Pana prywatności.

Adres poczy “KONTAKT”  został pozyskany z ogólnodostępnej bazy danych: http://XXXXX/szukaj/XXXXX/\*/\*/\*/1  dodany 24.10.2012 z którą współpracujemyrnrnWpisanie się przez Pana firmę do takiej bazy danych pozwala nam domniemywać iż nie ma Pan nic przeciwko otrzymywaniu INFORMACJI od innych użytkowników internetu. Jeśli jednak uważa Pan inaczej…  przepraszamy za kłopot, dołożymy wszelkich starań aby nigdy więcej nie otrzymał Pan już od nas żadnej INFORMACJI

Z poważaniem

XXX XXX

właściciel

W niemal każdym akapicie Pan pozwolił sobie napisać nieprawdę. Wytłumaczyłem mu to w kolejnej wiadomości, po wcześniejszym skontaktowaniu się z serwisem, w którym faktycznie znajdowało się moje ogłoszenie. Nie przypominam sobie aby w regulaminie był zapis, iż zgadzam się na wykorzystywanie tych danych przez podmioty współpracujące z serwisem ogłoszeniowym. Nie musiałem na nic takiego wyrażać zgody ani pozwolenia. Odpowiedź biura witryny tylko potwierdziła moje przypuszczenia.

Witam,

wszystkie firmy które powołują się na współprace z nami po prostu kłamią, nie sprzedajemy także baz adresów e-meil nie stosujemy tego typu praktyk i nigdy swoim klientom nie wysyłamy informacji tz . zapytań handlowych itp.

Z taką informacją wystosowałem kolejnego e-maila podważającego wyjaśnienia właściciela firmy poligraficznej.

Szanowny Panie,

Czy czytał Pan w ogóle zapis ustawy na jaki się Pan powołuje? Art. 66 par.1 kodeksu cywilnego mówi:

W stosunkach między przedsiębiorcami oferta może być odwołana przed zawarciem umowy, jeżeli oświadczenie o odwołaniu zostało złożone drugiej stronie przed wysłaniem przez nią oświadczenia o przyjęciu oferty.

Państwa klauzula z treści maila nic nie znaczy. Informuje mnie tylko, że podane ceny mogą się zmienić, i nie są one wiążące. W ogóle co to ma wspólnego z moimi zastrzeżeniami? Natomiast Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U. Nr 144, poz. 1204), wyraźnie mówi o “informacji handlowej”, a nie jak się Państwo powołujecie “oferty handlowej”. Interesuje mnie jeszcze zapis “oraz innych właściwych przepisów prawnych.” - Co mają Państwo na myśli? Można przytoczyć ustawy na które się Państwo powołujecie?

Twierdzi Pan że:

“Adres poczty e-mail został wysłany nie na Pana konto osobiste tylko na ogólnodostępny adres “kontakt” i nie narusza Pana prywatności.”

Ja nie twierdzę, że ją narusza bo nie o tym mówimy. Przetwarzanie danych osobowych to jedno a niezamówione oferty handlowe to drugie. Jeśli miałbym wątpliwości co do swojej prywatności to powoływał bym się na Ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 1997 Nr 133 poz. 883) - ale tego nie robię.

Ponadto twierdzi Pan że:

“Adres poczy “KONTAKT” został pozyskany z ogólnodostępnej bazy danych: http://XXXXX/szukaj/XXXXX/\*/\*/\*/1  dodany 24.10.2012 z którą współpracujemy”

W celu weryfikacji tej informacji skontaktowałem się bezpośrednio z serwisem http://XXXXX w celu dalszych wyjaśnień. I otrzymałem taką oto odpowiedź:

“Witam, wszystkie firmy które powołują się na współprace z nami po prostu kłamią,[…] nie sprzedajemy baz adresów e-meil […]”

W związku z powyższym proszę o dodatkowe wyjaśnienia kto z Państwa kłamie. Pan czy serwis XXXXX?

Pisze Pan także:

“Wpisanie się przez Pana firmę do takiej bazy danych pozwala nam domniemywać iż nie ma Pan nic przeciwko otrzymywaniu INFORMACJI od innych użytkowników internetu.”

No i to jest Państwa błąd ponieważ Art.4 pkt.1 Ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną  wyraźnie mówi, ze “zgoda ta nie może być domniemana lub dorozumiana” Czy zgodzi się Pan ze mną, że Państwa działanie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji? Proszę o odpowiedź na moje pytania. Z poważaniemrnXXX XXX

właściciel

Tak zbombardowany Pan postanowił zadzwonić, przeprosić, przyznać się do błędu, i zaoferować rekompensatę za wyrządzoną krzywdę. Był niezwykle miły… Zaoferował w zamian za zaniechanie moich roszczeń i nieskierowanie sprawy do sądu wydruk ulotek lub wizytówek. Nie zależało mi na wzbogaceniu się lub uzyskaniu jakichkolwiek korzyści z tego faktu. Tak naprawdę priorytetem było uświadomienie właścicielowi, że takie działania są niedopuszczalne. Zaproponowałem więc moim zdaniem neutralne rozwiązanie, by równowartość zaproponowanej usługi właściciel wpłacił na konto dowolnie wybranego przez siebie schroniska dla zwierząt.

6 dni później…

Witam,

w nawiązaniu do naszej rozmowy i ustaleń telefonicznych przesyłam potwierdzenie wpłaty “darowizny” na rzecz schroniska dla zwierzat w XXXX pod XXXX. mam nadzieję (zgodnie z ustaleniami) że to załawia sprawę Pana roszczeń dot, przesłania niezamówionej poczty e-mail.

Pieski będą miały na święta 200 zł wiecej a Pani M… mniej :-)))) ale podobno nauka kosztuje sporo :-)

Pozdrawiam

Potwierdzenie znalazło się w załączniku.

Potwierdzenie transakcji

Podobnie jak autor źródła, mam nadzieję, że z tego wpisu będzie można wyciągnąć pewne wnioski. Wnioski, które powinny być przestrogą dla osób wysyłających niezamówioną informację handlową (prawdopodobnie na losowo wybrane adres e-mail w poszukiwaniu potencjalnych klientów). Ale także wpis powinien być przykładem, dla osób dostających takie informacje, że nie są bezbronni, i że mają czym się bronić.

PS. Screen maila z potwierdzeniem ze schroniska


Udostępnij wpis:

Poprzedni wpis
A jednak świnia widzi niebo...
Następny wpis
Jak Zamknąć lub ponownie uruchomić Windows 8

Komentarze