Jedno słowo: ZAJEBIŚCIE!
Jedna z wycieczek, którą bardzo przyjemnie wspominam. Dokładnie rok temu (24.09.2010r.) razem z dziewczyną postanowiliśmy “zdobyć” szczyt (Okrąglica 982 m n.p.m.), oraz pospacerować po górskich ścieżkach, odrywając się tym samym od codziennego zgiełku, obowiązków, problemów… Na pewno musimy to powtórzyć!
Pozwolę sobie zamieścić poniżej kilka zdjęć z tej wyprawy.
Wycieczkę zaczęliśmy coś koło godziny 11, podchodząc od strony Krościenka. Początek to była prawdziwa Golgota. Strome, kamieniste podejście, jak na osobę, która była nowicjuszem takich wycieczek po kilkunastu minutach jęzor wisiał po pas. Ale wszystko zrekompensował pierwszy widok po wyjściu na polanę z leśnej ścieżki.
Widok na Krościenko. Mniej więcej 1/6 trasy.
11:21 - łapiemy oddech…
Ścieżka była fajna, szeroka, nie jakaś zarośnięta chaszczami, że trzeba było się przedzierać (turyści mogli się spokojnie mijać), ale też nie była wyłożona brukiem. Po prostu kamień, ziemia, resztę ubili sami turyści, a obsługa parku zadbała o to, by szlak się “nie rozpadał” - odpływy wody by nie zdzierała kamieni oraz czasem taki płotek (podpórki). Żadnego betonu, żadnego asfaltu!
na szlaku
ścieżka
Ehh. Cisza spokój, bez samochodów, bez tłoku, bez spalin, tylko słychać wiatr między drzewami oraz ćwierkanie ptaszków. Ludzie to jak nie Polacy! Każdy miły, uprzejmy, gdzieniegdzie powalone drzewo, tudzież strumyk, sama natura.
Pieniński Potok
Na szczyt jeszcze ponad godzina drogi…
A na samym szczycie to bajka. Czujesz się jak na czubku świata. Widok nie do opisania słowami, ani nie do uwiecznienia na zdjęciu. Wiatr piździ i świszczy w uszach, widać taki ogrom terenu, że nie sposób go objąć oczyma. Jesteś zmęczony ale szczęśliwy, że udało Ci się dojść, i dziękujesz Bogu za to, że masz nogi i oczy.
Na szybko zrobiłem kilka ujęć, bo u góry oczywiście tłok. Choć nie wiem skąd tam aż tyle wiary się zebrało, na szlaku raczej pusto było… No chyba, że przyszli wcześniej, lub inną trasą. Taką małą panoramkę udało mi się przygotować.
![]()
Trzy Korony - Panorama
13:03 - Na szczycie
Szczyt
Szczyt - droga powrotna
”>
Tablica informacyjna przy szczycie
Wracając zahaczyliśmy jeszcze o Zamek Pieniny. Lux choć padałem…
Przy zamku Pieniny
Zupełnie inne kolorki po południu na panoramie Krościenka…
15:55 - Krościenko nad Dunajcem
Po zejściu jeszcze tylko jakaś strawa i szukanie spania. Nogi mnie ledwo niosły, ale nie żałuję ani jednego kroku. Polecam każdemu. Mam nadzieję, że tam jeszcze wrócę.
Komentarze