Komunikacja w Proszowicach – Umiera

Komunikacja w Proszowicach w ciągu kilku ostatnich miesięcy napotyka na spore bariery. Głównie chodzi tu o interes BUSiarzy, którzy dotychczas ( i jeszcze nadal) stacjonują na ul. Kolejowej na przystanku komunikacji publicznej ( dworzec). BUSy były i są jedyną formą dojazdu ludności do Proszowic z ościennych miejscowości, a także z Krakowa, Kazimierzy Wielkiej, Koszyc i innych większych bądź mniejszych miasteczek. Autobusy w Proszowicach ostatni raz widziane były przez rozpoczęciem budowy Lewiatana na placu PKS. Były to typowe stare autobusy, którymi szczerze mówiąc i tak nikt chyba nie jeździł. Nic dziwnego, że plac ten zamienia się w supermarket. Sam nie mając jeszcze samochodu jeździłem busami do, i z miasteczka czy to w stronę Krakowa, czy mojej miejscowości. A przecież nie każdy posiada samochód, lub też nie opłaca mu się dojeżdżać własnym autem, gdy pod nosem BUSik śmiga. Nie wspomnę już o starszych babciach, które masowo przyjeżdżają do szpitala, ludzi spragnionych zakupów co środa (jarmark), uczniów tutejszego liceum itd.

Mnogość BUSów sprawiła, że te mogły ze sobą konkurować, oferując dla klientów coraz to lepszy standard przewozu, niższe ceny czy też nowe trasy przejazdu. To konkurencja była regulatorem rynku. A dzięki dobrej komunikacji Proszowice mogły się rozwijać. Bo każdy przyjezdny, to potencjalny klient dla tutejszych sklepikarzy. Klienci zostawiali tu swoje pieniądze, a miasto mogło na tym czerpać zyski, rozrastać się i zyskiwać na popularności. Okazuje się jednak, że przez Władze miasta wszystko wkrótce się zmieni. Dlaczego na celowniku są władze Proszowic? Bo to one
regulują między innymi sprawy takie jak te opisane poniżej.

Do kwietnia 2010 roku opłata za korzystanie z przystanku wynosiła 82 zł, po wydzierżawieniu, przez dwie prywatne firmy opłata wzrosła do 270 zł za jeden pojazd na miesiąc. Przy czym pan Burmistrz oświadczył, że po ciężkich rozmowach wynegocjował 183 zł od pojazdu nie zauważając, że jest to podwyżka sięgająca 120 procent. Trzeba tutaj dodatkowo zaznaczyć, iż w takich miejscowościach jak Kazimierza Wielka, Działoszyce, Słomniki, Skalbmierz, Koszyce, Nowe Brzesko władze samorządowe poradziły sobie, wprowadzając takie rozwiązania, w których opłata waha się od 0 zł do 45 zł za pojazd na miesiąc.

Dodatkowo w wyżej wymienionych gminach stosowne umowy przewoźnicy zawierają z gminą, a w Proszowicach takich rozwiązań się nie toleruje. Dlaczego? Być może uderzyłyby w grupę osób zamożnych, trzymających władze, chcących w łatwy sposób zarobić na gruncie mienia komunalnego będącego własnością wszystkich mieszkańców gminy  Proszowice. I tu pojawia się pytanie: Jak wyobraża sobie władza utrzymanie ceny biletu bez podwyżki za przejazd po nowych stawkach opłat za przystanek, opłat niczym nieuzasadnionych poza pazernością kilku osób? Dlaczego my pasażerowie, jako ostatnie ogniwo tego łańcuszka mamy dofinansować osoby zamożne, pośredniczące w tym łańcuchu, łańcuchu, który zbudowała władza poprzez nieudolne i łapczywe zarządzanie?

Pisałem tu o konkurencji, o tym, że jest regulatorem rynku… Czyż nie wydaje wam się, że zależy komuś na zmonopolizowaniu rynku przewozowego w rejonie Proszowic przez jedną z firm ( likwidacja małej przedsiębiorczości), jak z resztą stwierdził pan Burmistrz: "pan pod dzierżawca  jest w stanie obsłużyć cały powiat i to od zaraz "? No i w końcu jak ta sprawa  ma  się z hasłami, z  walką z bezrobociem, poprawą warunków życia mieszkańców, rozwojem cywilizacyjnym, integracją społeczną, gdzie lokalny samorząd niszczy lokalne połączenia komunikacyjne pozbawiając osoby starsze możliwości dojazdu do szpitala, urzędu itp. Takie działanie doprowadzi do likwidacji niektórych linii komunikacyjnych na terenie Powiatu a w końcowym efekcie firm.

Dobrze zorganizowana komunikacja to jak tętnice doprowadzające świeżą krew do serca, bez nich miasto umiera. Czy miasteczko z ciekawymi perspektywami rozwoju ( nie tylko obwodnica, nowa trasa KRK – Proszowice, poprawiająca standard podróży) zostanie doszczętnie rozkradzione? Pożyjemy zobaczymy…

—–AKTUALIZACJA WĄTKU 16.07.2010 —–

A jednak doczekaliśmy się artykułu w dzienniku polskim, wszystko ładnie i ze szczegółami opisane.  Całość można przeczytać pod adresem: http://www.dziennik.krakow.pl/pl/region/proszowice/1039244-monopol-w-lokalnej-komunikacji.html

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *