2011
Wpis ten nie jest odpowiedzią na pytanie, ale mam nadzieję, że odpowiedziami będą komentarze, lub bezpośrednio do mnie skierowane wiadomości.
Pozwolę sobie pominąć nazwy firm i opiszę sytuację w uproszczeniu. O tuż sprawa wygląda następująco:
Była sobie firma budowlana, dobrze prosperująca, realizująca zamówienia i wygrywająca przetargi. Dodać mogę tylko tyle, że to nie jakaś popierdółka lecz przedsiębiorstwo realizujące takie przedsięwzięcia jak budowa meczetu w Warszawie czy rozbudowa kompleksu handlowego IKEA w Krakowie. W firmie tej zatrudnił się pracownik około 2008 roku i od tamtego czasu jego zarobki wynosiły ok 2800zł miesięcznie. Wszystko było cacy aż do października 2010 roku, miesiącu w którym skończyła się praca a wraz z nią wypłaty dla pracowników. Do dnia dzisiejszego pracownicy są bez wypłat. Dla niezorientowanych to już ponad 7 miesięcy. 7 Długich miesięcy w których to pracownicy regularnie przychodzili do pracy, i uczciwie czekali na pracę, której jak wspomniałem nie było. Przez ten czas pozostawali bez środków do życia. Przecież trzeba jakoś wyżywić rodzinę, nalać paliwa do samochodu, opłacić prąd, gaz, czy kupić bilet miesięczny na autobus, którym to dojeźdża się do pracy (bo to zawsze taniej niż samochodem). Nadmienię także, że wkrótce nadejdą święta, na które zazwyczaj robi się zakupy. (Ktoś nie robi zakupów?). Nie mówię już o przypadkach nagłych jak np. jakieś awarie (pralka) bez których funkcjonować się nie da.
Wracając do tematu... Wychudzony i wyposzczony budżet, bez siedmiomiesięcznych wpływów u niektórych jest już na granicy możliwości. Tym czasem pracodawca niemal co dziennie obiecuje wypłaty mówiąc: "Proszę się spodziewać informacji jutro" , "O 15 będzie wiadomo co z waszymi pieniędzmi" , "We wtorek na 100% dostaniecie wasze zaległości". Ci którzy jeszcze nie obliczyli napiszę iż do tej pory uzbierała się sumka w wyskokości ok 19.600,00zł.
Continue reading "Co robić gdy pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia?"


