Nov
15
2011
Jestem właścicielem miejsca w Google Maps które zowie się "OSP w Wawrzeńczycach". Pozwoliłem sobie umieścić na stronie osp-wawrzenczyce.pl w zakładce kontakt interaktywną mapkę do wspomnianego miejsca, w celu upiększenia strony oraz spowodowania, by ta stała się maksymalnie przydatna do znalezienia owej jednostki.
Problem pojawił się już po kilkunastu dniach, po których to zauważyłem, że w zakładce z kontaktem na mapie wcale nie pokazuje się znacznik wskazujący na remizę w miejscowości Wawrzeńczyce. Znacznik umiejscowiony był na sąsiedniej jednostce Ochotniczej Straży w tym wypadku w Złotnikach. Jakby tego było mało, po kliknięciu w więcej szczegółów zamiast danych OSP Wawrzeńczyc pokazywały się dane kontaktowe do OSP w Złotnikach. Pojawiło się także zdjęcie ich remizy oraz jeden filmik (obok 2 już istniejących z akcji OSP Wawrzeńczyc). Pisałem wielokrotnie w tej sprawie do Google, zgłaszałem błędy poprzez odpowiedni do tego formularz, wskazywałem odpowiednie miejsca obu jednostek i tłumaczyłem różnice między nimi. Na darmo.
Continue reading "Problem z Google Maps"
Jul
10
2011
Znów zamieszczę coś z miejsc Google. Podobnie jak wcześniej, i tym razem mnie coś zaskoczyło. Tym razem jednak zaczyna to być niepokojące, gdyż w komentarzach do miejsca znalazły się (najprawdopodobniej przez błąd osoby zamieszczającej) dane osobowe takie jak pełny adres oraz pesel. Jasnym jest, że Pani Barbara winna nieco bardziej uważać, gdzie kieruje swoje pisma, z drugiej strony jednak dziwię się zarówno użytkownikom przeglądającym Miejsca Google, moderatorom komentarzy tudzież osobom zajmującym się aktualizacją miejsc, a także samemu Bankowi który w związku iż jest dużą instytucją powinien śledzić opinie użytkowników na różnych portalach, a także dbać o wizerunek marki, jej wygląd np. w wynikach wyszukiwania, o to, że komentarz ten nie został usunięty bądź przynajmniej ocenzurowany z osobistych danych. Mowa tu o miejscu, banku BPH w Krakowie na Al. Pokoju 1. Pozwolę sobie zamieścić poniżej screen.
Nov
30
2010
Błąd Could not create directory for unzipping może pojawić się w czasie instalacji dodatku / rozszerzenia do przeglądarki Google chrome. Aby mimo tego błędu zainstalować interesującą nas wtyczkę musimy:
1. Pobrać interesującą nas wtyczkę za pomocą polecenia zapisz link jako
2. Zmienić rozszerzenie pliku z ". crx" na ". zip"
Continue reading "Could not create directory for unzipping... Google Chrome"
Jul
25
2010
Instalowanie dodatków do przeglądarki internetowej często kończy się niepożądanymi skutkami, których czasem nie potrafimy sami odwrócić. Podobnie było i w tym przypadku, gdy przy okazji instalowania jakiegoś programu (zazwyczaj nie czytam co jest napisane podczas instalacji tylko na wszystko się zgadzam). Tak więc po instalacji jakiegoś tam programu nie zauważyłem, że zainstaluje mi on automatycznie wtyczkę do Firefoxa zmieniającą domyślną wyszukiwarkę z Google na... Niby Google. Niby Google oznacza, że wyszukiwanie nadal odbywa się za pomocą silnika firmy z Mountain View, z tym że jest to tak przerobione że producent wspomnianego programu otrzymuje zysk (AdSense dla wyszukiwania). Czyli każde zapytanie to pieniążek dla Producenta programu. Chamsko ale zdrowo. Wszystko było by ok, gdyby nie to, że język wyszukiwania zmienił się na angielski, co w związku z tym wyniki wyszukiwania były mniej trafne. Denerwowało mnie to niezmiernie. Dotychczas przyzwyczajony byłem, że najlepsze wyniki pojawiały się najwyżej, a tu jakieś badziewne strony wskakiwały na pierwszy ekran. Wyszukiwanie odbywało się oczywiście bezpośrednio z paska adresu a nie ze strony Google.
Continue reading "Jak zmienić domyślną wyszukiwarkę w Mozilla Firefox 3.XX?"
Jul
3
2010
Właśnie zakończyłem lekturę książki "Das Google-Imperium", przełożonej z języka niemieckiego. W polskim tłumaczeniu brzmi ona "Imperium Google". "Google zna Cię lepiej niż sądzisz"... dzięki temu zachęcającemu tytułowi skłoniłem się do zakupu tej książki. Jako że jestem studentem Informatyki temat jest mi bliski.
Skłaniam się do tego by napisać pracę inżynierską na temat handlu danymi osobowymi, a myślę, że Google jest do tego idealnym przykładem (jeszcze nie handluje, ale gromadzi je na potęgę). Wracając do książki? Całość podzielona jest na 4 działy, z których każdy opisuje inne zagadnienia związane z powstaniem, działalnością oraz rozwojem giganta. W pierwszej części mamy garstkę historii, dowiadujemy się w (wielkim przybliżeniu oczywiście) jak powstawały pierwsze pomysły i wizje. Jakie były początki Google, skąd wywodzi się nazwa i kim są jego twórcy. Druga część, to bardziej szczegółowy opis firmy, jakby rozwinięcie pierwszego działu. Dostajemy znacznie bardziej szczegółowe informacje. Treść jest ciekawa, i optymistyczna. Google wydaje się być firmą idealną. Praca w Googlepleksie jest opisywana, jako dobrze płatna, pracownicy mają wiele swobody, i nie powinni mieć powodów do narzekań. Dostajemy zarys jak zbudowana jest infrastruktura komputerów, jak się rozrastała i jakiej jest obecnie skali.
Continue reading "Google zna Cię lepiej niż sądzisz - czyli Imperium Google"
Jun
23
2010
Od maja 2007 roku mamy możliwość oglądania 360 stopniowego panoramicznego widoku ulic w usłudze Google Street View. Początkowo było to kilka amerykańskich miast, potem dołączyły kolejne. A od początku 2008 roku samochody z kamerami przemierzają także Europę. Zaczęło się od największych miast (Rzym, Wiedeń, Nicea), podobnie jak w USA, i tak z biegiem czasu zdjęcia uzupełniane są o nowe zakątki świata. W Polsce Googlowe Ople zaczęły krążyć w maju 2009 ( Kraków, Warszawa), a na początku grudnia 2009 zostały zauważone przeze mnie w podkrakowskich Proszowicach. Od tamtego czasu minęło już ponad pół roku, a widoku ulic ani widu ani słychu. Niedawno natomiast usługa Google maps wzbogaciła się o zdjęcia robione i zamieszczane przez użytkowników. ( Zdjęcia można było oglądać już dużo wcześniej, ale dopiero teraz na terytorium Polski można przeciągać "Pomarańczowego Ludzika"). Miejsca gdzie zdjęcie było wykonane pojawiają się automatycznie ( kropki), tak jak w innych europejskich miastach ulice. I tylko tam można postawić ludzika. Może to jeszcze nie to, czego można się spodziewać po Google, ale przynajmniej potencjalni turyści mogą zobaczyć miasto z bliska. ( Takie jakie jest, a nie takie jak pokazują przewodniki i podrasowane zdjęcia). Oczywiście ja z ciekawości również oglądam fotografie wykonane przez użytkowników, bo niektóre naprawdę zapierają w piersiach dech... Przy okazji wyszukałem kilka fajnych miejsc, gdzie mogę pójść i ćwiczyć z moim nowym Canonem.
Tak mniej więcej wygląda możliwość oglądania zdjęć. Oczywiście po zbliżeniu pojawia nam się zdecydowanie więcej kropek, to znaczy, że na wierzch wyciągane są najpopularniejsze... Być może w wolnej chwili sam dodam jakieś zdjęcie... Zobaczymy.
Continue reading "Namiastka Google Street View w Polsce"