Feb 17

Olśniło mnie kiedyś i rozwiązałem takie jedno przykładowe zadanie od A do Z. Postanowiłem wiec zamieścić je dla potomnych bo mi już nie będzie potrzebne. Sesja Zaliczona!!!

Trzy magazyny: M1, M2, M3, zaopatrują w mąkę cztery piekarnie: P1, P2, P3, P4. Jednostkowe koszty transportu ( w zł. za tonę), oferowane miesięczne wielkości dostaw Ai ( w tonach) oraz miesięczne zapotrzebowanie piekarń Bj (w tonach) podano w tabeli poniżej.

tabela 1

Należy opracować plan przewozu mąki z magazynów do piekarń, minimalizujący całkowite koszty transportu.

Continue reading "Badania operacyjne: Zagadnienia transportowe + Solver"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: ,
Dec 20
Był mroźny grudniowy dzień, na uczelnianym korytarzu można było odczuć zwiększony tłok spowodowany siarczystym mrozem. Studenci nie spędzali już przerw pomiędzy zajęciami na zewnątrz tylko woleli się kotłować tam, gdzie było cieplej. Palacze, nie mając wyjścia musieli podpalać poza drzwiami wejściowymi do budynku. Gdy wracali po zaspokojeniu swoich nałogów rozpoznawani byli po czerwonych zziębniętych uszach. Przyjmowanie wiedzy w ciepłym pomieszczeniu ze świadomością, że za oknem piździ wydawało się być bardzo przyjemnym doznaniem.  Jednak tylko początkowo w Sali wykładowej była przyjemna atmosfera. Po kilkudziesięciu minutach intensywnego oddychania niemal setki ludzi w Sali pozamykanej szczelnie przed ujemną temperaturą, zaczęło być co najmniej duszno. Robiło się to nieprzyjemne na tyle, że jak się wyszło  do kibelka na siusiu, to po powrocie dopiero czuć było jak dużo dwutlenku węgla przefiltrowały płuca słuchaczy. Nic z resztą dziwnego, osoby przebywające od początku w pomieszczeniu przyzwyczaiły się do panującego zapachu i nie były w stanie odczuwać nieprzyjemnej duchoty. A tu ktoś bąka puścił po kryjomu typowego cichacza, a to ktoś w przeddzień się nie umył, a to jechało komuś z paszczy, i te małe smrodki wszystkie zbierały się na jeden przesiąkający i wypełniający każdą wolną przestrzeń Sali swąd. 

Continue reading "Klozetowy dizajn na WSEI"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: ,
Jul 12

Niezwykle ciekawy okazał się miniony w właśnie weekend. Ciekawy i aktywny pasowało by dodać. Ano z kilku względów do takich stwierdzeń dochodzę, ponieważ wszystko w ten miniony czas kręciło się wokół uczelni i przyszłości mojej edukacji. Piątek był dniem kumulacji załatwień. Rano jak co dzień siedziałem w pracy. Ogólnie nic szczególnego - monotonia i to wszystko co mogę napisać. O 17:00 musiałem udać się do Krakowa ponieważ musiałem uzyskać kilka ważnych wpisów do indeksu. Pierwszy dotyczył programowania.

Wykładowca przyjmuje taką strategię, że przepisuje oceny z ćwiczeń na egzamin według wzoru: Ocena z ćwiczeń minus termin egzaminu. Czyli:  powiedzmy, że ćwiczenia zaliczam na 5.0. Gdy przyjdę do wykładowcy przed momentem aż pierwszy student na egzaminie dostanie kartkę z pytaniami mogę mieć przepisaną ocenę o wartości 4.0 . Jeśli wstawię się przed drugim ( poprawkowym) terminem otrzymam 3.0. Oczywiście mógłbym pisać egzamin, i zaliczać na więcej jeśli byłbym ambitny. Owa reguła jest przywilejem i nie ma obowiązku z niej korzystać. Ale nie będę się rzucał z motyką na słońce i ocena jaka uzyskałem mnie zupełnie satysfakcjonuje. Tak więc egzamin z programowania rozpoczynał się w sobotę o 8:00 z samego rańca. Więc pasowało załatwić wpis już w piątek, by nazajutrz nie było jakiejś draki. Udało się. Kilka godzin czekania ( bo takich chętnych jak ja było sporo....) i w końcu dostałem index oraz kartę egzaminacyjną z upragnionym wpisem. pierwsza część załatwiona.

Continue reading "Student szczęśliwy ale biedny"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: ,
Dec 11
Zacząłem się zastanawiać nad kilkoma rzeczami i dochodzę do nie ciekawych wniosków. Mianowicie wzięło mnie na refleksje na temat uczelni i mojego studiowania. Nie wątpię w to, że zrobiłem dobrze wybierając się na studia. Zaczynam jednak coraz bardziej się bać w swoje możliwości. Zjazdy mam co 2 tygodnie. Okazuje się że dla mnie to trochę za rzadko, wolał bym siedzieć częściej na wykładach i nawet zasypiając słuchać jakiegoś szczerbatego dziadka niż poświęcać czas na naukę w domu. Na uczelni zawsze coś do głowy wleci, zawsze nabazgroli się jakieś notatki, a w domu jak to w domu, jak wracam z pracy to na nic nie mam ochoty jak tylko walnąć się na łóżko i spać!

Continue reading "Brodzę w wielkim gównie"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: , ,