Mar 25
Było czwartkowe ciepłe, wiosenne popołudnie. Wraz z mamą zaplanowaliśmy na ten dzień wypad do miasta na zakupy. W związku z tym, że okres przedświąteczny, to na tą okazję mama z pracy dostała bony pieniężne, do pewnej sieci supermarketów. Skończywszy pracę, zawinąłem do domu, zjadłem przygotowane przez rodzicielkę pierożki, i wyruszyliśmy ?na polowanie?, ( ale obciachowo się zaczyna ten wpis). Dało się odczuć, że ruch w supermarkecie był wzmożony, z każdą kolejną godziną robiło się coraz ciaśniej, od starszych pań pchających ogromne puste wózki. Wydłużały się także kolejki, w których na szczęście nie przyszło nam stać długo, gdyż natrafiliśmy na wolną kasjerkę, na samym końcu szeregu kas. Skasowawszy nasze zakupy udałem się do zaparkowanego samochodu nieopodal wyjścia, by przerzucić towar z wózka do bagażnika. I tu zaczęły się scenki?.

Continue reading "Dymać to my a nie nas! czyli dać czy nie dawać? "

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: , , , , ,
Feb 25

Tytuł w jednym zdaniu określa, co chcę wyrazić w tym wpisie. Mianowicie jak wiadomo pracuję. A raczej jestem na 3 stażu u gościa, który mnie zatrudnia. XYZ bo tak będę go tutaj nazywał prowadzi firmę dostarczającą Internet drogą radiową na terenie małopolski. Pracuję u niego od prawie samego początku istnienia sklepu komputerowego i siedziby firmy. Wiem, jak się działalność rozwijała na przeciągu tych kilku lat, jakie są mocne i jakie jej słabe punkty. Chcąc rozwinąć promocję zlecił mi wykonanie strony internetowej, która oczywiście powstała i czasie też ewoluowała. Strona miała za zadanie informowanie potencjalnych klientów o ofercie, produktach cenach i usługach, jakie wykonujemy. Witryna miała też za zadanie informować klientów jak rozwiązywać proste problemy związane z komputerem i Internetem a raczej jego brakiem. Stronkę udało mi się wypromować, że po wpisaniu odpowiedniego hasła ? Internet w Proszowicach ? ukazywała się na pierwszym miejscu (wyszukiwarka Google stan na dzień 25.02.2009 r.) Dzisiejszego popołudnia chcąc sprawdzić jak strona się trzyma, jaka jest oglądalność i inne statystyki natrafiłem na pewną dyskusję na łamach Proszowickiego forum internetowego. Wątek zatytułowany: ?jaki internet (dostawca) w Proszowicach? Wypowiadali się tam różni ludzie o swoich dostawcach Internetu. Jako że jesteśmy (chyba) największą firmą na tamtejszym rynku nie mogło zabraknąć w dyskusji i nas. XYZ zarządził, że za każdą wykonywana przez nas usługę będziemy pobierali opłatę, według wcześniej ustalonego cennika. Cennik oczywiście zamieszczony został na WWW, aby nikt wątpliwości nie miał, o co nas prosi.

Continue reading "Sranie do własnego gniazda...."

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: , ,
Feb 17

Wpadłem kiedyś na pomysł pisania Bloga. No cóż w sumie miał być to blog mój własny, prywatny. (a wtedy blogi pełniły troszkę inną funkcję niż dziś) miała to być kontynuacja moich papierowych notatek, (których już się chyba pozbyłem), ? dlaczego pozbyłem się swoich starych zapisków? Myślę, że się ich wstydziłem. Tak zupełnie po prostu. Pisane zwykłym prostym językiem, dzień po dniu to, co mnie w życiu spotykało, opisywałem swoje dni. Choć nie było tam cudów, bo dni mojego życia przepełnione były monotonią (dziś tak oceniam to, co pamiętam) to wtedy każdy dzień był inny, przynosił mi nowe doznania. Każdego dnia była jakaś nowa przygoda, poznawało się cos nowego. Do dziś jak widać, i pozwolę sobie zauważyć zmieniło się moje życie, moje podejście do świata, zmienił się również blog. Mój dotychczasowy prywatny psycholog i spowiednik na każde zawołanie, przeobraził się z formy papierowej na elektroniczną.
Pisanie bloga pomaga mi w? no pomaga mi w życiu. A dlaczego? Bo mogę pisać jak bym rozmawiał z najlepszym przyjacielem, który zawsze mnie wysłucha, zrozumie, pozwala sobie wymazywać pamięć, gdy coś powiem nie tak.


Dlaczego blog? ? Blog bo? bo to pewna a może i jedyna forma, w której mogę się wypowiedzieć. Mogę coś napisać a potem sobie czytać i analizować. A wtedy myślałem tak, i robiłem tak. Od tamtego czasu zmieniło się to i to.
Żyję jak każdy z nas w społeczeństwie. Na swojej drodze spotykam tysiące ludzi. To czy jestem człowiekiem dobrym czy złym nie oceniam ja tylko właśnie ludzie, z którymi rozmawiam, potykam się, przebywam. To właśnie oni porównują mnie do siebie i ja porównuję ich do siebie samego. Jeśli ktoś odstaje od pewnych norm nazywa się takiego, że jest ?oryginalny? albo ekscentryczny. Coraz więcej ludzi chce się wyróżniać z tłumu. Może i jak chcę coś pokazać temu światu?


Blog ten jest pewną formą dotarcia do szerszego grona ludzi, którzy będą mogli przeczytać moje wypociny i ocenić je. Szersze grono ludzi to znaczy, że nie tylko Ci z najbliższego otoczenia, ale również osoby, które mają być może inne stereotypy czy inne poglądy na życie. Po prostu, jeśli mnie nie znasz to możesz, jako osoba trzecia ocenić obiektywnie czy mam rację czy nie i czy postępuję prawidłowo.

Continue reading "Zmiana do przemyślenia"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: ,
Feb 12

Jak by się zmieniło twoje życie gdybyś miał możliwość cofania czasu? Każda wpadka czy nieprzyjemna sytuacja mogłaby być przez Ciebie korygowana lub omijana. Każda chwila mogłaby stawać się przyjemną, z każdej sytuacji znalazł byś wyjście. Dobre chwile mógłbyś powtarzać. Dochodząc do wniosku, myślę że było by to niebezpieczne narzędzie w ręku osoby uległej czy nieodpowiedzialnej. Osoba o słabej woli przeżywała by najprzyjemniejsze chwile w kółko. Osoba chytra wykorzystała by to do wzbogacenia się, ktoś złośliwy starał by się uprzykrzać innym pozostając w stuprocentowej anonimowości. Czy żałujesz jakichś decyzji w swoim życiu? Czy chciałbyś zmienić to co już się stało i ciężko to odkręcić? A może masz coś na sumieniu co nie daje Ci spać i tylko tym sposobem dało by się to rozwikłać?

Wehikuł czasu to byłby cud....


Na szczęście a może i na nieszczęście nie da się cofać ( jeszcze ) czasu. Każdy z nas dostaje od losu szansę, i przez cały okres swojego życia tak gra by na mecie móc powiedzieć że niczego nie żałuje. Że żadna z jego decyzji nie była błędna i nie zmienił by jej. Może właśnie dzięki tej decyzji jego życie potoczyło się tą ścieżką a nie inną...

Continue reading "Maszyna do cofania czasu"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: ,
Feb 11
Całą sztukę pisania bloga trafił szlag. Nawet nie zauważyłem, kiedy przestałem pisać tak po prostu, co czuję, co mi się podoba a co nie. Blog ten przeradza się w kupkę informacji, które i tak można znaleźć na pierwszej lepszej stronie. Cholerka a dlaczego tak się dzieje? I czy da się temu zapobiec? Może to dobra droga a może i zła. Zła, bo nie wyrażam siebie. Nie mówię jak jest naprawdę, nie wylewam się, nie piszę o uczuciach, o smutkach. W końcu na uczuciach stoi całe nasze życie. Całe życie wokół nich się obraca i bez nich nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy. Dzisiejsze technologie doprowadzają do tego, że zapominamy o uczuciach. Możemy je w prosty sposób zastępować, zaspokajać swoje potrzeby przed szklanym monitorem. Doszło do tego, że możemy się uczyć, konsultować z lekażem, psychologiem a nawet słyszałem, że można się wyspowiadać. Paranoja. Zamiast ruszyć dupsko z domu do ludzi, do baru, Kościoła, na ulicę to wszystko przed szkiełkiem się robi, a potem tylko tyłek rośnie.

Być może dzieje się to przez to, że mamy coraz mniej prawych przykładów. O tak! Nie ma, kogo naśladować. Dziś dzieci wolą posiedzieć na czacie niż poczytać jakąś sensowną lekturę. Choć sam nie byłem prymusem w szkole i czytać książek nienawidziłem to tak się składa, że komputer miałem chyba najpóźniej ze wszystkich.

Continue reading "Co mi siedzi w głowie"

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: , , ,
Nov 3
Myślałem że coś zrozumie, że będzie się starał poprawić, żebym tak o nim nie myślał, żebyśmy się pogodzili. Przeliczyłem się. To co pokazałeś na weselu u Ciotki to przechodzi ludzkie pojęcie. Dziękuję Bogu że mnie tam nie było. I że moja Dziewczyna nie musiała na to patrzeć. Słyszałem tylko opis od siostry i mamy i nie wyglądało to za ciekawie. Po tym jak Adam powiedział że jego noga już tu nie postanie, Agnieszka że i tak z nim będzie nawet jeśli by to oznaczało że jutro ma się wynieść z domu. Mama że nigdy z nim nie pójdzie na wesele.

Continue reading "Dziękuję że nie musiałem tam być... "

Posted by Sasni

Defined tags for this entry: ,

(Page 1 of 2, totaling 7 entries)