ie ukrywam, że do codziennej pracy zdarza mi się używać pakietu Microsoftu do pisania różnego rodzaju tekstów. Dzięki niemu mogę szybko wyszukać drobne błędy czy literówki, których nie zauważyłem pisząc na szybkości jakiś tekst, by nie wyleciał z głowy. Podobnie było też owego pamiętnego dnia, gdy wenę miałem niemałą i pisałem akurat jakiś tekst prawdopodobnie na bloga. By treść wpisu była atrakcyjna postanowiłem użyć porównania by zobrazować opisywane realia. Zupełnie nieświadomie użyłem wulgaryzmu, którego istnienia dowiedziałem się dzięki pakietowi Office z pod bandery MS. Zupełnie niewinne słówko, używane przecież powszechnie zarówno przez media jak i wszystkich znanych mi ludzi. Okazuje się jednak, że w kontekście tekstu, jaki urodził się w mojej czaszce słówko to jest powszechnie uznawane za wulgarne.
ie ukrywam, że do codziennej pracy zdarza mi się używać pakietu Microsoftu do pisania różnego rodzaju tekstów. Dzięki niemu mogę szybko wyszukać drobne błędy czy literówki, których nie zauważyłem pisząc na szybkości jakiś tekst, by nie wyleciał z głowy. Podobnie było też owego pamiętnego dnia, gdy wenę miałem niemałą i pisałem akurat jakiś tekst prawdopodobnie na bloga. By treść wpisu była atrakcyjna postanowiłem użyć porównania by zobrazować opisywane realia. Zupełnie nieświadomie użyłem wulgaryzmu, którego istnienia dowiedziałem się dzięki pakietowi Office z pod bandery MS. Zupełnie niewinne słówko, używane przecież powszechnie zarówno przez media jak i wszystkich znanych mi ludzi. Okazuje się jednak, że w kontekście tekstu, jaki urodził się w mojej czaszce słówko to jest powszechnie uznawane za wulgarne.
Co nowego.. Razem z tymi kontrolkami zainstalował mi się na kompie jakiś "DOWNLOAD MANAGER" i nawet ma funkcję pauzowania..
Serwisy IT piszą, że jest to ta sama wersja co z przecieków na torrentach. Ja z Torrentów nigdy nie korzystałem i korzystać nie zamierzam, jednak jednego chyba jestem pewien: Że nie będzie to żaden fak, podróbka itd. Ciągnę czysty obraz z serwerów Microsoftu i mam zamiar przetestować to cudo które tak wszyscy zachwalają nie mniej niż Vistę na początku. ( a jak wiadomo Vista nie cieszy się dobrą sławą - mi Vista się podoba. ) zobaczymy co będzie z tym Systemem.
Ponarzekać czas zacząć... Jako że jestem trochę zakręcony w stosunku do aktualności mojego oprogramowania na komputerze, a w szczególności systemu operacyjnego, dzisiejszego zimowego poranka postanowiłem sprawdzić czy nie ma dla mnie przygotowanych jakichś łatek. Aktualizacje sprawdzam ręcznie gdyż mam ustawione by system nie aktualizował się automatycznie. Zawsze wole popatrzeć co mi się ściągnie na komputer (tak z ciekawości). Tym razem zasiadłem na Windows Vista, wchodzę do Windows Update a tam na pierwszy rzut oka już coś nie w porządku. Zazwyczaj od razu miałem napisane że: albo system jest aktualny albo ze wymagane jest pobranie aktualizacji. Najczęściej pobierały się do Windows Defendera. Tym razem jednak pokazało się takie coś:
Kliknąłem więc w szanowny przycisk " Sprawdź czy są aktualizacje" no i wtedy się zaczęło... jak domino klocek po klocku... zaraz opiszę w czym rzecz... Moim oczom ukazała się zachęcająca informacja, błąd który trzeba rozwiązać, problem do rozwikłania.
Błąd został oznaczony tajemniczym symbolem: 80004002
Continue reading "Windows Vista problem z aktualizacjami kod 80004002"







