Sep 24
2011

Jedno słowo: ZAJEBIŚCIE!

Jedna z wycieczek, którą bardzo przyjemnie wspominam. Dokładnie rok temu (24.09.2010r.) razem z dziewczyną postanowiliśmy "zdobyć" szczyt (Okrąglica 982 m n.p.m.), oraz pospacerować po górskich ścieżkach, odrywając się tym samym od codziennego zgiełku, obowiązków, problemów... Na pewno musimy to powtórzyć! 

Pozwolę sobie zamieścić poniżej kilka zdjęć z tej wyprawy.

Wycieczkę zaczęliśmy coś koło godziny 11, podchodząc od strony Krościenka. Początek to była prawdziwa Golgota. Strome, kamieniste podejście, jak na osobę, która była nowicjuszem takich wycieczek po kilkunastu minutach jęzor wisiał po pas. Ale wszystko zrekompensował pierwszy widok po wyjściu na polanę z leśnej ścieżki.

Widok na Krościenko. Mniej więcej 1/6 trasy.

Continue reading "Wypad w góry - Trzy korony"

Jul 25
2011

Moje przemyślenia odnośnie rozpoczęcia własnej działalności gospodarczej zaczęły się już jakiś czas temu. 

Jakiś rok temu odbyły się chyba czyjeś imieniny czy inna okoliczność. Jak to w rodzinie bywa na zjeździe rozmawia się o tym i o tamtym. Kto już nie żyje a kto jeszcze nie umarł, o pogodzie, pracy, dzieciach... STOP! O PRACY. Właśnie. Zaczęliśmy gadać o pracy i jak to od słowa do słowa padło tez na mnie. Jako, że moje zadowolenie z pracy już dawno nie było takie jak powinno być, więc żaliłem się na nią, że już mi się nie chce, że nie jest tak jak na początku itd., ale o tym w innym wpisie było. (Ale już nie ma). Agata (kuzynka) wysłuchawszy to wszystko, zrobiła coś, co mi do głowy pewnie nigdy by nie wpadło, albo gdyby już wpadło to by jeszcze szybciej stamtąd wyleciało, ze strachu, z przyjętej pasywności a może jeszcze z jakiejś innej przyczyny np. finansowej, bo z kasą krucho. Ale sam tak naprawdę mało w życiu widziałem, a ona to dostrzegła...

Na początku zaskoczyło mnie to, że po jednych odwiedzinach szybko pojawiły się drugie, i trzecie, i u kuzynki jakoś częściej psuł się komputer. Generalnie chodziło o wyszukanie pretekstu by się ze mną spotkać oraz, by przekonać mnie do tego, że jestem w stanie to zrobić. Że nie poddam się bez walki, i że stać mnie na taki wysiłek. Właśnie żeby założyć sobie własną firmę. 

To ona bardzo wiele swojego czasu i chęci wlała w to wszystko. To ona dała mi porządnego kopniaka w tyłek i powiedziała: Twoje umiejętności, to twoje pieniądze, nie pozwól by ktoś czerpał z Ciebie korzyści skoro możesz sam na siebie zarobić. Jej wykład był na tyle skuteczny, że uwierzyłem w to, że jestem w stanie coś osiągnąć... 


Continue reading "Zakładam firmę cz.1"

Jul 16
2011

Moim zdaniem, nie jest zbyt uczciwym krokiem tworzenie na swojej stronie internetowej wiecznej promocji. Promocji, która ma szanse być skuteczną dla nowo odwiedzających potencjalnych klientów, natomiast kończy się kompletnym brakiem zaufania w przypadku ponownych odwiedzin, czy też stałej współpracy. Nie mówię tu o "wiecznej" promocji, która jest stała i niezmienna np. za polecenie klienta który skorzysta z naszych usług otrzymują Państwo rabat na dany produkt w wysokości X%. Mam na myśli promocję, która odnawiana jest co pięć dni. I każdorazowo jest napisane czerwonym pogrubionym drukiem, iż to już ostatnie dni promocyjnych cen. Zamów teraz! Promocja trwa tylko do DD MM. Przy czym jak wspomniałem data na końcu zdania zmienia się co 5 dni. Osoba chcąca więc zakupić produkt, będzie wielce uradowana faktem, że trafiła na tą stronkę akurat w czasie gdy obowiązuje promocja. A na dodatek, wkrótce się ona skończy, a my będziemy szczęśliwcami, że zdążyliśmy przed jej zakończeniem. 

Obserwuję pewną stronkę już ponad dwa miesiące. I faktycznie co wcześniej wymieniony, określony czas promocja jest odnawiana. Producent uznał, że uzyska lepsze przychody, gdy na stronie napisze, że jest promocja, niż gdyby sprzedawał produkty po niższej cenie. Niby logiczne ale moim zdaniem nie fair. 

Poniżej odnośnik do strony oraz screeny. 

Continue reading "Wieczna promocja"

May 30
2011

W przeciągu dwóch ostatnich tygodni miałem okazję uczestniczyć w dwóch plenerowych imprezach, z których pierwsza odbyła się w Krakowie (koncert Juwenaliowy) oraz w niedalekim sąsiedztwie Krakowa - Niepołomic, Na XX Dniach Niepołomic. Nie ukrywam, że głównie interesowały mnie koncerty, stąd też pozwolę sobie nieco porównać oba wydarzenia. 

21.05.2011 - odbył się finałowy koncert Juwenaliów Krakowskich na płycie Muzeum Lotnictwa. Otwarcie bram nastąpiło kilka minut po 15:00 tuż przed sporą ulewą i towarzyszącą jej burzą. Nie zapowiadało się to zbyt ciekawie, lało, wiało, grzmiało, a ludzie zapłacili, przyjechali i posłuchać chcieli dobrej muzyki. Na szczęście Lech - jeden z głównych sponsorów imprezy rozstawione miał takie swoje jakby balony, czy półokrągłe konstrukcje, w których znajdowała się m.in. główna nagroda loterii czyli lodówka pełna zimnego Lecha - oraz reszta wyposażenia na domówkę (jakiś TV, konsola, stolik itp.). W tychże własnie balonach zgromadzili się ludzie, którzy przybyli punktualnie, coby uchronić się przed opadami. 

Continue reading "Juwenalia Kraków & Dni Niepołomic 2011"

May 15
2011
No w końcu ruszyłem tyłek i zrobiłem kilka zdjęć w tym miejscu. Mowa o miejscowości Hebdów a dokładniej przy krzyżu obok serpentyny. Widok rozciąga się stamtąd dość ciekawy, więc i oko jest na czym przez chwilę zawiesić. Pierwszy raz robiłem panoramę ręcznie, stąd tez będzie pewnie jeszcze kilka niedociągnięć, i niedopasowanych fragmentów, ale trzeba na czymś ćwiczyć i od czegoś zacząć... Zdjęcia te pozostawiłem też bez regulacji poziomów, kontrastu itp. może więc sprawić wrażenie dość płaskiego, jednak mam chrapkę pojechać tam jeszcze raz, jakoś wczesnym rankiem, gdy powietrze będzie bardziej przejrzyste, kolory głębsze i soczyste, no i będzie widać porządnie Tatry. Tym czasem do obejrzenia jest aktualna panorama:

Continue reading "Panorama spod krzyża w Hebdowie"

Apr 24
2011

Czasem mi się wydaje, że otaczają mnie sami debi.. niemyślący ludzie.

państwu czyli komu... Polsce?

 

(Page 3 of 13, totaling 78 entries)