2009
Pragnę się podzielić moim spostrzeżeniem i jednocześnie pozytywnym zaskoczeniem z głośników firmy MODECOM MC-2050.
Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu głośniki te podołały nawet największym krzykom i brzmieniu gitary basowej bez najmniejszego trzeszczenia i charczenia. Głos był czysty, głęboki, wyraźny. Normalnie poczułem się dumny móc potwierdzić w swoim przekonaniu że zestaw jest sprawny. Gość odrzekł tylko: Niech mi Pan to zapakuje. Po czym wyciągnął polskie nowe złote by zapłacić za ów produkt. Wydaje mi się, że sam był w szoku bo pewnie głośniki które do tej pory miał nie wytrzymywały i myślał że z tymi stanie się to samo. Sam jak pisałem wcześniej zaskoczony byłem bo mogę się założyć że głośniki Creativa na 100% by pierdziały przy takim obciążeniu. Przynajmniej zestaw Inspire P380 który aktualnie posiadam nie wytrzymuje wysokich basów a co za tym idzie charczy i zniekształca dźwięk.
Ale przy ewentualnej próbie serwisu gwarancyjnego co miał bym im napisać? Że jak dam na full muzykę to trzeszczy? to mi odpiszą żebym zmniejszył basy pokrętłem w tylnej części subwoofera. Generalnie rzecz biorąc i sam zestaw i ta firma zyskała u mnie wielkiego plusa raz za porządny sprzęt a dwa za całokształt ( ale to już inna historia). Gdybym mógł cofnąć czas i znów wybierać głośniki to bez zastanowienia wybrał bym MODECOM mimo iż musiałbym kilka złociszy dołożyć. Dołączony pilot w porównaniu do tego śmiesznego cycka mówi sam za siebie, poza tym wzmacniacz wyciągnięty na zewnątrz a głośnik basowy jest sam w obudowie. Poziom głośności widać na małym wyświetlaczu normalnie bajerka... Słysząc ulubioną muzykę w takiej jakości aż się gęsia skórka robi..






gdybyś napisał o tym pół roku temu, to najprawdopodobniej nie kupiłbym Inspire T3100
Czy tobie też tak "pierdzi" jak dasz na maxa?
Tak i nie. Wszystko zależy od ustawień equalizera. Jeśli nie podkręcam subwoofera na full, to jest ok i można w pełnej gamie głośności słuchać wyraźnie. Nie, basu nie jest mniej; po prostu podkręcony na max potencjometr subwofera zawsze, bez względu na ustawienia equalizera karty, będzie psuł brzmienie. Lepiej na subie bas dać na pół gwizdka, a podkręcić go na karcie. U mnie, jak słucham, basy trzęsą klamkami, szybami i ściankami, a dźwięk mimo wszystko jest bez brzydkich zniekształceń. Dyskoteki na tym nie zrobię, ale mi wystarcza aż nadto