Jan
12
2009
2009
W końcu doczekałem się chwili w której mogę w końcu powiedzieć że używałem Windows 7. Na tak specjalną okazję postanowiłem podpiąć dodatkowy dysk Twardy (40GB) by w przypadku nagłego niepowodzenia czy jakichś innych incydentów nie zaśmiecić sobie bieżącego dysku na którym i tak jest już pełno śmieci i miejsce się kończy. Pierwsze co mnie zaskoczyło to już sama instalacja. W moim poprzednim wpisie jak widać pobrałem obraz .iso do wypalenia na płycie, jednak nie zrobiłem tego a jedynie zainstalowałem program Alcochol.
Instalację uruchomiłem na Windowsie Vista właśnie za pomocą w/w programu. Instalatorowi wskazałem aby system zainstalował się na czterdziestce. Po rozpoczęciu instalacji komputer oczywiście kilka razy się wyłączył. A co mnie zdziwiło to to, że nawet po ponownym uruchomieniu kompa instalacja była kontynuowana jakby bez nośnika. Bo do tej pory wydawało mi się że program nie może działać wcześniej niż system operacyjny na którym się znajduje, ( oprócz wirusów i innych specyfików). A tu masz. Prawdopodobnie instalator wykorzystywał jakimś cudem zasoby Alcochola który jest na Viście. Obraz iso oczywiście siedział gdzieś na pierwotnym dysku.
pierwsze wrażenia z korzystania... Przede wszystkim znowu zbajerowany wygląd. Fajnie to nawet wygląda...
Tu oczywiście pokazać chciałem pasek pobierania: na dole to zielone (działa tylko na explorerze)
Podgląd pulpitu z przeźroczystymi oknami ( te kwadraty na pulpicie)
oraz gadżety z pogodą (nareszcie polska jest!)
Poza tym jest jeszcze kilkanaście nowości odnośnie wyglądu których wymieniać chyba nie będę...
Dość negatywnym zaskoczeniem było to że do owego systemu dana jest przeglądarka Explorer w wersji 8 .
Po wejściu na stronkę testu przeglądarek otrzymałem następujący wynik:
Szczerze mówiąc tak marnego wyniku dawno nie uzyskałem...
Pewnie na początku każdy siedzący mniej więcej w temacie będzie pytał o wydajność. No powiem iż.. chodzi to nawet spoko, ( z tym że od razu mówię, że Vista u mnie też spoko chodzi i nie muli jej). Na razie wszystko jest po angielsku, ale to nie jest problem, poza tym system jest niemal identyczny w obsłudze jak Vista.
Największa radocha z tego całego interesu jest taka, że zainstalowało mi 99% sterowników do urządzeń razem z drukarką a wiem że na Viście był nieco problem....
W Paincie jest oczywiście zmieniony wygląd na taki cukierkowy jak Office 2007,
I co ciekawe. 2 rzeczy baaaaardzo rzuciły mi się w oczy. I tu mógłbym pomyśleć, że "Siódemka" odgapiła a raczej Microsoft podpatrzył od linuxa KALKULATOR oraz narzędzie zwane SNIPPING TOOL ( do robienia screenchotów - jest niewiarygodnie podobne do tego jakie znam z Ubuntu) co do kalkulatora to opcja przeliczania zero-jedynek czyli system binarny, na tej samej zasadnie można konwertować liczbę z dziesiętnego na dwójkowy (zamieniając poustawiane w rzędach zera na jedynki.. )
Oj rozpisywać się nie chcę.. Napiszę jeszcze ile zajmuje po instalacji...
Nie zrobiłem screena "czystej" Ale po instalacji firefoxa, winrara i Total commandera ( nie licząc wtyczek do FF) zajmuje:
Resztę możecie poczytać w sponsorowanych recenzjach, u przekupionych dziennikarzy, zachwalających lub też besztających to cacko. Ja osobiście w skali od 1 do 10 daję na dzień dzisiejszy 8,5





