2011
Dnia wczorajszego dostałem List Informujący o braku spłaty zadłużenia na mojej karcie kredytowej MasterCard <30. Zdziwiłem się, gdyż podczas mojego ostatniego logowania na konto do Potrfela24 wyłączyłem wszystkie ubezpieczenia i inne opłaty związane kartą, ponad to nie wykonywałem transakcji bezgotówkowych wspomnianym plastikiem. Kwota zadłużenia w tym momencie wynosi 105 zł. i ma zostać uregulowana do dnia 23.03.2011r., czyli do pojutrza (dziś 21.03.2011r.)
W celu sprawdzenia dlaczego jestem na minusie, i przy okazji spłacenia zadłużenia za pomocą drugiego konta w tymże banku (Konto24.pl) wszedłem na stronę https://www.centrum24.pl/centrum24-web/login i starałem się zalogować. W związku z tym, że nie loguję się tam zbyt często (ostatni raz Grudzień 2010) zaćmiło mnie i zapomniałem hasła. Po kilku nieudanych próbach dostęp do logowania został zablokowany, i zostałem poproszony o skontaktowanie się z infolinią, celem odblokowania kanału.
Zadzwoniłem więc, przedstawiłem się, i poprosiłem o odblokowanie. Ponadto chciałem aby Pani konsultantka zrobiła tak, żebym mógł zmienić zapomniane hasło, bo po co mi możliwość dodatkowego logowania skoro hasła i tak nie pamiętam. Nie ma to większego sensu, dzwonić i prosić się po każdych pięciu próbach zakończonych niepowodzeniem. Ile tak można próbować 10 razy ? 20? A za telefon i stracony czas to kto zapłaci?
Niestety dostałem informację, że hasło dostępowe można zmienić jedynie, pojawiając się osobiście w placówce banku. No to Grubo pomyślałem. Nie mogę telefonicznie zmienić hasła nie wiem dlaczego. Nie mogę się zalogować aby spłacić zadłużenie, a w celu zmiany hasła muszę pojechać 40 km do najbliżej placówki banku. GRATULUJĘ Banku zachodni za świetną obsługę. A mówiła mama, że lepiej, jak internetowi wszystko robią sami...?
No dobra w końcu udało mi się zalogować, po czym przeszedłem w zakładkę historii...
gdzie dowiedziałem się za co naliczone zostały opłaty.
Fakt faktem, zapomniałem, że to już kolejny rok nastał, i naliczono mi opłatę za utrzymanie kredytówki. Co jednak nie zmienia faktu, że w najbliższym czasie zawitam do placówki i w kraju nad Wisłą będzie o jedna kartę kredytową mniej. Za to, że nie używam, za to że muszę się fatygować do oddziału w celu zmiany zapomnianego hasła, za to, że mogę być na minusie w przeciwieństwie do debetówki. Tam przynajmniej pewność, że jak jest "zero" to mniej nie będzie.
W związku z tym, że na koncie24.pl 15zł było rezerwowe, musiałem udać się do mojego pierwotnego mBanku aby przelać odpowiednie środki do WBK. Taki byłem wk**wiony że i w mBanku zablokowałem dostęp... Ale to już inna bajka... Zadzwoniłem na mLinię, tam kilka pytań weryfikacyjnych po czym zostałem przełączony do automatu gdzie ustaliłem nowe hasło jednorazowe. Wszystko trwało może 5 minut. Zostałem profesjonalnie obsłużony jak przystało na internautę. Wszystko załatwiłem zdalnie. DA SIĘ?
Ja nie wiem kiedy Ci ludzie nauczą się, że te czasy już minęły... Dziś nowe pokolenie rachunki płaci przelewem a nie chodzi na pocztę, ludzie robią zakupy przez internet, nie chodzą do sklepów, czytają portale nie kupują gazet. A zapomniane hasła zmieniają zdalnie a nie chodzą do placówki. Przykro mi, ale o jednego klienta będzie mniej. Jeśli wam przykro, zmieńcie się na lepsze, jeśli lejecie na to, to jeszcze bardziej utwierdzam się w tym, ze dobrze zrobiłem, bo od początku mieliście mnie w ciemnej dziurce pomiędzy nogami. Amen.






Nie ma to jak mBank - sam z niego korzystam od 16 roku życia... czyli będzie już 4 lata

A ja miałem fajną sytuację z mBanku - dostałem maila jakiś czas temu, że muszę uregulować dług w wysokości 0,49 PLN (49 groszy) na swoim eKoncie do dnia XXX w przeciwnym wypadku sprawa trafi do prokuratury - LOL. o 49 gr mogli by mnie posądzić? że na 1 z rachunków u nich tyle miałem, aż na minus przez 3 miesiące?
Regulamin jest święty.