2011
W nawiązaniu do artykułu z serwisu SE.pl (a nie wykluczone także, że publikowane na łamach gazety Super Express) z dnia 28.01.2011 pt. "Koniec ze ślubami kościelnymi. Kościół nie da ślubu kobietom w ciąży, narzeczonym bez badań psychiatry" opisującym nowe zasady przygotowań narzeczonych do ceremonii ślubnej, przedstawić chciałbym pewien sposób ułatwiający przeprowadzenie testu predyspozycji przeznaczonych sobie (lub też nie) dwojga osób.
O tuż zastanawiało mnie co postąpione zostanie, w chwili gdy dwoje osób kocha się szczerze wzajemnie, tym czasem test psychologiczny nie wypadnie najlepiej. Czyżby odmawiano udzielenia sakramentu? A może zostanie on traktowany jak cudowne przepowiednie z muzycznych telewizji jak "4FUN TV", "MTV" czy "VIVA polska"? Jeśli tak, to po co odpowiadać na te pytania, nie lepiej od razu wysłać SMS za kilka złotych i mieć z głowy problem?






Mam nadzieję, że ten pomysł wejdzie w życie jak najprędzej i okaże się wspaniałym... strzałem w stopę. Oby w reszcie ludzie otworzyli oczy i przestali karmić bandę w czarnych sukienkach.
A przed ochrzczeniem dziecka proponuję kurs bezpiecznego prowadzenia wózka dziecięcego
Ale niech wprowadzają sobie co chcą, nie mój cyrk - nie moje małpy, pozdrawiam.
Ja myślę, że dopiero wtedy zacznie się łapówkarstwo. Jak w średniowieczu kupowano odpusty, tak na początki XXI w. kupować będzie się śluby.