2010
Od maja 2007 roku mamy możliwość oglądania 360 stopniowego panoramicznego widoku ulic w usłudze Google Street View. Początkowo było to kilka amerykańskich miast, potem dołączyły kolejne. A od początku 2008 roku samochody z kamerami przemierzają także Europę. Zaczęło się od największych miast (Rzym, Wiedeń, Nicea), podobnie jak w USA, i tak z biegiem czasu zdjęcia uzupełniane są o nowe zakątki świata. W Polsce Googlowe Ople zaczęły krążyć w maju 2009 ( Kraków, Warszawa), a na początku grudnia 2009 zostały zauważone przeze mnie w podkrakowskich Proszowicach. Od tamtego czasu minęło już ponad pół roku, a widoku ulic ani widu ani słychu. Niedawno natomiast usługa Google maps wzbogaciła się o zdjęcia robione i zamieszczane przez użytkowników. ( Zdjęcia można było oglądać już dużo wcześniej, ale dopiero teraz na terytorium Polski można przeciągać "Pomarańczowego Ludzika"). Miejsca gdzie zdjęcie było wykonane pojawiają się automatycznie ( kropki), tak jak w innych europejskich miastach ulice. I tylko tam można postawić ludzika. Może to jeszcze nie to, czego można się spodziewać po Google, ale przynajmniej potencjalni turyści mogą zobaczyć miasto z bliska. ( Takie jakie jest, a nie takie jak pokazują przewodniki i podrasowane zdjęcia). Oczywiście ja z ciekawości również oglądam fotografie wykonane przez użytkowników, bo niektóre naprawdę zapierają w piersiach dech... Przy okazji wyszukałem kilka fajnych miejsc, gdzie mogę pójść i ćwiczyć z moim nowym Canonem.





