Mar 31
2010
Nadszedł ten długo oczekiwany koniec zimy, długiej zimy. W zawiązku z końcem jakieś okresu czasu bardzo często mowa o podsumowaniach np. na koniec roku kalendarzowego, szkolnego, czy też koniec wakacji. Podobne podsumowanie urodziło się dziś w mojej głowie, i doszedłem do wniosku, że nie szanowałem ( a raczej nie zauważyłem) dobrodziejstw, jakie niosła za sobą zima. Oprócz mrozu, śliskiej drogi, kataru, konieczności noszenia czapki i grubej kurtki, marznięcia rąk zima miała też swoje plusy. Jakie zima może mieć plusy? Ano ma! I to dość ciekawe..
      Od kiedy lodowa pokrywa usunęła się z dróg, jeżdżę do pracy slalomem, w koło pełno dziur. Niby to z winy zimy nawierzchnia popękała i jest dziadostwo a nie droga, ale jak leżał śnieg to jeździło się w miarę prosto. A na załatanie tych kraterów pewnie będę musiał czekać do lipca albo i dłużej.  Znając zawrotną prędkość drogowców ktoś będzie musiał urwać koło, żeby ruszyli tyłki do załatania dziur.

Dość szanowanym dobrodziejstwem jest brak kurzu. Nie takiego zwykłego, jaki osiada się na meblach, ( bo ten nawet w zimie daje w kość),   ale takiego drogowego, jak przejeżdża samochód i wznosi w powietrze ogromną chmurę pyłu. To jest nie fajna sprawa jak idzie człek poboczem lub chodnikiem. Rzecz jasna w letnich miesiącach temperatura raczy sięgać powyżej trzydziestej kreski na termometrze. W związku z tym oprócz ogólnego ukropu i zmęczenia samym życiem ludzie mają tendencję do wydzielania potu mającego na celu chłodzić skórę. Uchybienia w codziennej higienie osobistej mają bardzo nieprzyjemne skutki dla otoczenia takowego osobnika, w szczególności w sytuacji, gdy musimy się zbliżyć do osoby ( brzydko pach..) ŚMIERDZĄCEJ, w szczególności w tramwaju, autobusie czy busie gdzie wymagane jest podniesienie ręki ( i pokazanie pachy) w celu przytrzymania się by nie stracić równowagi.
      Zapomniałbym o tych skurwielach owadach, insektach, muszkach, muchach i KOMARACH! To te wiecznie bzykające małe stworzonka to dopiero potrafią uprzykrzyć życie człowiekowi... Niech sobie chleje krew ile wlezie, ale niech potem tak kurewsko nie swędzi. Nie dość że lato, to jeszcze się trzeba przykrywać po uszy, bo zaraz koło apetycznej części ręki czy nogi, w zupełnej ciszy będzie słychać tylko przeraźliwe BZZZZZZZZZZZZZZZZZ.
      Wspomnieć pasuje także o przegrzewaniu się maszyn w czasie upałów.. I samochód jak w korku się stoi to wodę w chłodnicy gotuje, i komp. jeśli go spod biurka nie wywlekę to ma skłonności się wyłączyć. Ha nawet stary telewizor jak jest naprawdę HOT przestaje reagować na polecenia z pilota. Na koniec pochwalę zimę, za to ze nie ma burz a co za tym idzie piorunów, i palących się sprzętów elektronicznych takich jak zasilacze w kompach, telefony, TV, i inne RTV. Wzeszłego roku w Proszowicach jak Jebło w słupa tak w 4 blokach ludzie płakali po telefonach i TV. Pisali tez pisma do spółdzielni o odszkodowania. Nie wiem jak się sprawa skończyła, ale nie jest to głównym tematem moich dzisiejszych wypocin.
      Ogólnie zima mi się podobała. Mogła zacząć się wcześniej by na święta był śnieg a trwać ciut krócej. No, ale nic na to nie poradzę, że pani wiosna zaspała tego roku. Zbliża się lato, ciepło, wiec sezon krótkich spódniczek ogłaszam za otwarty! :-)

628 hits
blipnij flaker Nasza Klasa

0 Comments

Display comments as(Linear | Threaded)
  1. No comments

Add Comment


Standard emoticons like :-) and ;-) are converted to images.
E-Mail addresses will not be displayed and will only be used for E-Mail notifications.

To prevent automated Bots from commentspamming, please enter the string you see in the image below in the appropriate input box. Your comment will only be submitted if the strings match. Please ensure that your browser supports and accepts cookies, or your comment cannot be verified correctly.
CAPTCHA

Gravatar, Identica, MyBlogLog, Monster ID, Twitter author images supported.
BBCode format allowed